Lekcja gramatyki – TO BE (cz. 2)

Kolejna lekcja języka angielskiego, w której dowiemy się jak tworzyć zdania przeczącze z użyciem czasownika “TO BE”. Zapraszam!

Jak stworzyć zdanie przeczące z tym czasownikiem? Wystarczy dodać “NOT” po jego formie w konkretnej osobie. W przeczeniach często, zwłaszcza w mówionym angielskim, występują skróty:

LICZBA POJEDYNCZA                            

I am not = I'm not   ----             
You are not = you're not = you aren't   
She is not = she's not = she isn't 
He is not = he's not= he isn't
It is not = it's not = it isn't

LICZBA MNOGA

We are not = we're not = we aren't
You are not = you're not = you aren't
They are not = they're not = they aren't

Obie skrócone formy znaczą dokładnie to samo, aczkolwiek te podkreślone na niebiesko, wydają się być bardziej popularne*. Pełne formy (I am not, you are not…) używane są m.in. w formalnej korespondencji, ale też pełnią funkcję akcentującą daną cześć wypowiedzi (będę jeszcze kokretniej o tym pisać dalej). Przyjrzyjmy się więc najpierw naszym przeczeniom.

Nie jestem głodny / I’m not hungry.

Nie jesteś chory.  / You’re not ill / You aren’t ill.

Ona nie jest wysoka / She’s not tall. / She isn’t tall.

Nie jesteśmy Polakami. / We’re not Polish / We aren’t Polish.

Nie jesteście mili. / You’re not nice. / You aren’t nice.

Oni nie są znani. / They’re not famous. / They aren’t famous.

Załóżmy, że chcemy kogoś uspokoić i powiedzieć: ” Nie martw się, nie jesteś chory” (“Don’t worry, you’re not ill”) ale dana osoba nam nie wierzy. Żeby podkreślić fakt, że osoba naprawdę NIE jest chora, możemy zaakcentować dokładnie ten sam fragment wypowiedzi: ‘You’re NOT ill, ok?”, a nawet powtórzyć raz jeszcze “You ARE NOT!” – w pełnej wersji.  Nie można więc powiedzieć, że pełnych form (You are not, she is not, itp) używamy wyłącznie w korespondencji i w oficjalnym angielskim. Oczywiście, że możemy i będziemy ich używać również w potocznym, “codziennym” angielskim, ale będzie to oczywiście zależało od sytuacji.

Podstawowym błędem, jeśli chodzi o czasownik “TO BE” i jego odmianę w czasie PRESENT SIMPLE jest brak zrozumieniakiedy używamy czasu PRESENT SIMPLE i zapominanie o tym, że czasownik TO BE jest (bardzo!) nieregularny oraz nie korzysta z czasownika posiłkowego “DO”.

Tok myślenia jest taki – kiedy używam czasu PRESENT SIMPLE m.in. do określenia czegoś, co jest stałe, regularne, rutynowe to muszę pamiętać o tym, że mam wtedy “s” w trzeciej osobie liczby pojedynczej, oraz stawiam pytania przy użyciu “do” albo “does”. Wszystko się zgadza, ale NIE W PRZYPADKU CZASOWNIKA TO BE!
Ani nie mam w TO BE żadnego “s” w trzeciej osobie (bo to nie jest regularna odmiana (“I be, you be, she bes” – coś takiego nie istnieje), ale również nie mam żadnego “do” i “does”! TO BE nie potrzebuje żadnej “pomocy” do tworzenia pytań, czy przeczeń. Radzi sobie samo.

Czasownik TO BE też odmienia się w czasie PRESENT SIMPLE ( I am, you are, itd.) “Dom jest ładny”, “dziecko jest duże” – takie przykładowe zdania mówią nam o cechach, czy właściwościach osób i rzeczy. Dom nie jest ładny tylko “tymczasowo”, ale ogólnie. Dziecko nie jest duże “tylko przez chwilę”, ale stale, lub przynajmniej przez dłuższy czas… przynajmniej dopóki jeszcze bardziej nie urośnie 😉

Reasumując  “I’m not happy” (nie: “I don’t happy”), “You’re not nice” (Nie: You’re don’t nice), ale: “I don’t work”, “Shedoesn’t have a dog”.

Szerzej o PRESENT SIMPLE wkrótce.

Miłego dnia!

Wasza Nauczycielka

Leave a Reply