Przepis na pudding sprzed 8000 lat

Posted on

Przepis na pudding sprzed 8000 lat

Pudding pokrzywowy, jeż z rożna i potrawka z ryb – takie delicje serwowano ponad 8000 lat temu na Wyspach. We wrześniu 2007 pudding pokrzywowy został okrzyknięty najstarszą potrawą (datowaną na około 6000 lat p.n.e). Bazując na znaleziskach oraz przeprowadzając serie testów i kulinarno – archeologicznych rekonstrukcji podano kompletny przepis na tę prehistoryczną delicję. Jeśli nie macie pod ręką mięsa z dzika lub tura, nie ma obaw. Wieprzowina wystarczy. Zapraszam.

Czekam na ksiażkę Jane Renfrew “Food and cooking in prehistoric Britain”. Napisana w 1985 roku, opowiada o metodach, składnikach oraz potrawach jakie pojawiały się na Wyspach w najdawniejszych czasach. Zainspirowana tematem postanowiłam opowiedzieć Wam dziś o najstarszym przepisie, a właściwie potrawie z Wysp, jaką do tej pory udało się zrekonstruować. Pudding pokrzywowy (“nettle pudding”, bo o nim mowa), wcale nie był jakąś słodkawą, zielono – szarą bryją, jak może sugerować wyobraźnia! Był potrawą sporządzaną z mięsa (najczęściej dzika), gotowaną powoli i z troską o smak. Wśród delicji sprzed 8000 lat królował również jeż z rożna, który (jak można sobie wyobrazić) nie był łatwy w “obróbce” i tylko sprawni kucharze potrafili przyrządzić go w odpowiedni sposób. 8000 lat p.n.e zwierzęta te były popularnym źródłem pokarmu, natomiast dziś są już na granicy wymarcia. Ich populacja w Wielkiej Brytanii masowo spada z każdym rokiem. Najnowsze badania ukazują, że jeż może całkowicie wyginąć w ciągu najbliższych 15 lat, stąd coroczny apel RSPCA by dokarmiać jeże, jeśli pojawią się w naszych ogródkach (gwoli informacji: przepadają one za jedzeniem w puszkach dla psów).

Wróćmy jednak do puddingu. Jeśli macie ochotę na kulinarną próbę sprzed 8000 lat, będziecie potrzebować co następuje:

– mięso z dzika (które zastąpi nam wieprzowina – cztery kotlety lub osiem medalionków)

– garść szczawiu

– garść  listków młodej pokrzywy

– garść listków mlecza

– garść rzeżuchy

– szklankę żytniej mąki

– odrobinę szczypiorku

– szczyptę soli

– wodę

Zieleninę siekamy i mieszamy z mąką i wodą by uzyskać stałą konsystencję. Zawijamy w lnianą lub płócienną szmatkę i wkładamy do garnka z mięskiem. Podlewamy wodą i gotujemy we własnym sosie aż mięso będzie miękkie.

Nie używamy sztućców, ale palców i, najlepiej, spożywamy pudding na świeżym powietrzu.

Jeszcze nie miałam okazji spróbować tych delicji, ale jeśli ktoś z Was się zdecyduje na prehistoryczny “main course” – koniecznie proszę o komentarz 🙂

Smacznego!

Wasza Nauczycielka.

Lektor
Author

Leave a Reply