“Life is an adventure. Be an explorer!”

Dziś w ADVANS przybliżam wszystkim sylwetkę pierwszego z wielu uczniów, którzy zdecydowali się wziąć udział w rozmowie z własnym lektorem! Poznajcie Damiana, który w Advans uczy się obecnie w wirtualnej klasie. Rozmawiamy o przygodzie z językiem, brawurowym zjeździe na linie oraz samej szkole.

Monika: Damian, bardzo mi miło, że zdecydowałeś się odpowiedzieć na kilka pytań związanych z nauką. Przede wszystkim chciałabym Cię zapytać o to, co według Ciebie wyróżnia Advans spośród innych możliwych sposobów na naukę? Innymi słowy – dlaczego wybrałeś naukę ze mną?

Damian: O Advans słyszałem wiele pozytywnych opinii od znajomych. Moja przygoda z Advans zaczęła się podczas przygotowań do egzaminów na brytyjskie obywatelstwo. Już po pierwszej sesji wiedziałem, że zajęcia nie będą standardowe (brak bariery UCZEŃ – NAUCZYCIEL), znanej nam ze szkoły. Wiedziałem też, że zajęcia będą prowadzone w luźnej, przyjaznej atmosferze z nutką dowcipu jednak merytoryczne i na wysokim poziomie. Czułem, że dzięki Advans wejdę jakby “od kuchni” w język angielski, że poznam nie tylko podstawowe zasady gramatyki itp., ale również język angielski, którym posługują się zwykli Brytyjczycy.

Monika: Czy kiedykolwiek przystępowałeś do egzaminów językowych, które udało ci się zdać? Jeśli tak, czy masz dobre wspomnienia? Czy Advans w jakikolwiek sposób pomógł Ci je zdać?

Damian: Jak wspomniałem wcześniej z Advans przygotowywałem się do egzaminów na brytyjskie obywatelstwo, który oczywiście został zdany na ‘’A’’ i jestem pewien, że jest to zasługa Advans. Mam bardzo miłe wspomnienia z zajęć, podczas których zostałem bardzo dobrze przygotowany do egzaminów.

Monika: Niektórzy uczniowie nie są przekonani do nauki wirtualnej – wielu nawet nie chce spróbować. Co według Ciebie jest plusem nauki na platformie?

Damian: Według mnie nauka online jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ jak wiemy większość z nas pracuje o różnych porach dnia i nie wszyscy mogliby pojawić się na zajęciach stacjonarnych. Również dobre jest to, że lekcje online są nagrywane i w każdym momencie można powrócić do nagranej sesji aby powtórzyć dany materiał.

Monia: Teraz zapytam o najbardziej odjechaną rzecz, którą zrobiłeś w Wielkie Brytanii, a z której masz niesamowite wspomnienia?

Damian: Z racji, że lubię adrenalinę, odjechaną dotychczas rzeczą którą zrobiłem w Wielkiej Brytanii jest zjazd na linie w kamieniołomie Penryhn w Bethesda w Walii (ZIP WORLD) oraz SKY DIVING w Manchester. Obie rzeczy wspominam bardzo dobrze i zapewne polecam każdemu kto nie boi się wyzwań.

Monika: W czym Twoim zdaniem najbardziej pomaga znajomość angielskiego?

Damian: Znajomość języka angielskiego pomaga w codziennym życiu, w pracy, podczas wizyty np. u lekarza formalności czy to z wynajmem czy zakupem domu/mieszkania. Znając język angielski jesteśmy w stanie porozumieć się prawie z każdym na świecie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że znajomość języka bardzo mi pomogła.

Monika: Jak skomentowałbyś tych, którzy twierdzą, że języka nie trzeba znać doskonale. Wystarczy tyle, by się dogadać. Zgadzasz się z tym?

Damian: Hmmmm… myślę, że moglibyśmy znaleźć balans między tymi dwoma skrajnościami. Wiem z    doświadczenia i rozumiem innych, że bardzo ciężko jest perfekcyjnie opanować język angielski a tym bardziej brytyjski akcent, który przecież jest różny w różnych częściach Zjednoczonego Królestwa. Myślę, że większość z nas nigdy tego nie osiągnie ale twierdzenie, że wystarczy umieć aby się dogadać to trochę za mało. Kiedyś ktoś na jednym z portali społecznościowych zamieścił ogłoszenie o zaginięciu zwierzątka, czytając to wybuchłem śmiechem choć summa summarum zrozumiałem co ktoś chciał przekazać. Tylko czy o taki angielski nam chodzi? Myślę, że nie. Tak samo jestem w stanie zrozumieć osoby, które niedawno przyjechały do UK, nie znają j. angielskiego i potrzebują pomocy w załatwieniu podstawowych spraw, ale nieco inaczej patrzę na ludzi, którzy są w UK od kilknastu lat i idąc do urzędu, banku czy nawet do lekarza biorą swoje dzieci jako tłumaczy. Chyba nie tak to powinno wyglądać. Z góry przepraszam tych, których uraziłem, nie to miałem na celu 😊

Monika: Poruszyłeś bardzo ważny i ciągle spotykany problem dzieci funkcjonujących w rodzinach jako tłumacze. Nie od dziś wiele organizacji stara się współpracować z serwisami publicznymi uświadamiając, iż (pomimo desperacji rodziców), są to niedopuszczalne sytuacje. Zgadam się z Tobą całkowicie; serwisy publiczne mają obowiązek przydzielić tłumacza osobie, której trudno się komunikować, choć wiem, że często jest to pomijane i ignorowane. Ja sama współpracuję z pracownikami edukacji w Wielkiej Brytanii próbując naświetlić i pomóc rozwiązać tego typu problemy. A Twój największy sukces językowy do tej pory? Praca? Nowe znajomości?

Damian: Myślę, że sukcesów językowych doświadczam na każdym kroku. Każda mała, drobna rzecz, którą jestem w stanie sam załatwić, każda nowa znajomość z osobami z różnych krajów. Codzienne funkcjonowanie i poczucie, że czuję się w UK jak w domu utwierdza mnie w przekonaniu, że nauka w ADVANS była bardzo dobrym wyborem.

Monika: W takim razie na koniec dodam jeszcze, iż znakomicie zdany egzamin językowy na brytyjskie obywatelstwo był wyłącznie Twoją zasługą. Dziękuję Ci za ciepłe słowa i wspólną naukę! 🙂