W dzisiejszym odcinku przenosimy się do kolejnej epoki, w której poznamy barwny, tajemniczy, acz miejscami barbarzyński świat Celtów. Czy aż tak barbarzyński, jak reszta niegdysiejszej Europy? Usiądź i posłuchaj opowieści o uduchowionych druidach, walecznych Celtach, czy ich kobietach, których praw nabytych i miejsca w społeczeństwie doczekały się były kobiety żyjące dopiero tysiące lat później.

Dwudziesty trzeci kwietnia za nami, ale to nie przeszkadza, by opowiedzieć o patronie Anglii, świętym Jerzym! Kim był, skąd te legendarne opowieści o smoku i dlaczego akurat ta data została wybrana na świętowanie Anglii – już w tym odcinku!

Dzisiejsze Wieści dobrych wieści nie przynoszą, albowiem w zeszłą sobotę odbył się pogrzeb Księcia Filipa – męża, powiernika, przyjaciela i życiowego partnera Jej Królewskiej Mości, Królowej Elżbiety. Niniejszy odcinek prezentuje sylwetkę Księcia, znanego z pasji do lotnictwa, ornitologii oraz malarstwa.

Książę znany był z kontrowersyjnego poczucia humoru oraz ciętych komentarzy. O nich też jest mowa w tym odcinku. Z oczywistych względów odcinka nie mogliśmy zatytuować “Wyspaniałe Wieści”. Sylwetka Księcia Filipa otwiera zatem nową serię WW – “Wspaniale Portrety”.

W tym (dłuższym niż zazwyczaj!) odcinku opowiadam o epoce brązu, a szczególnie o kulturze Pucharowców, którzy około 2000 p.n.e pojawili się na Wyspach. A pojawili się wtedy, kiedy nic się nie działo i zasiedlili Wyspy wypierając właściwie całą populację neolitycznych rolników. 

Jakie skarby z epoki brązu znajdują się na Wyspach i co można zobaczyć we Flag Fen – już w tym odcinku.

Co sobotę zapraszam serdecznie na podróż w czasie na Wyspy, jakich jeszcze nie znacie! Tym razem zatrzymujemy się na chwilę w neolicie, by przyjrzeć się dwóm kromlechom (kamiennym kręgom) – Avebury i Stonehenge.

Będzie o tym, dlaczego druidzi nie mogli zbudować Stonehenge i o tym, jakie miasteczko znajduje się w środku kamiennego kręgu.

Zapraszam serdecznie!

Kochane Kanalie (czyli subskrybenci i fani naszego kanału)! 

W dzisiejszym odcinku zapraszamy na degustację sera Cheddar z lekką nutą mezolitu. O mezolicie – epoce, która zaczęła się na Wyspach około 8000 p.n.e właśnie będzie mowa. Kim był Cheddar Man? Co mają z nim wspólnego sery? Juz w tym odcinku! W rolach drugoplanowych: Django w roli udomowionego wilka vel Szamana i oraz Lenny towarzyszący mu przy degustacji.

No dobra. Przyznaję się. Kiedy powstał Doggerland, czyli prawdziwa Atlantyda, jaką w sąsiedztwie miały Wyspy, Neandertalczyków już nie było. Ale w tym odcinku opowiadam historię z przestrzeni prawie pół miliona lat, od Neandertalczyków zacząwszy a na Doggerlandzie skończywszy. 

Czym był Doggerland? Rajem na ziemi. Sąsiednim terenem Wysp powstałym ponad 18.000 lat p.n.e. Zniknął właściwie w tym samym czasie, kiedy Wyspy odłączyły się od kontynentu. Co maja z tym wszystkim wspólnego Neandertalczycy, a co z Neandertalczykami wspólnego mam ja – już w tym odcinku. Zapraszam!

Dej se spokój, nie szukaj w internecie, tylko obejrzyj odcinek o Sejnt Dejwids Dej razem ze Wspaniałymi! Dowiedz się dlaczego to pory własnie stały się narodowym symbolem Walii, o co chodzi z żonkilami i czerwonym smokiem a nawet nauczysz się kilku przydatnych walijskich fraz. 

Kim był Święty Dawid z Menevii? Był mnichem, potem biskupem, który schrystianizował Walię w szóstym wieku a dzięki cudom którego Menevia, miejsce jego urodzenia (dzisiejsze miasto St. Davids) stało się prawdziwą religijną mekką tego kraju. Jego matką była Non (“none” po angielsku to “nic”, “żaden”), ojcem walijski wódz a dziadem król królestwa Ceredigionu! Co mają z Dawidem wspólnego pory? Nie powiem. Oglądaj!

Zagajniki, wzgórza i aleje o naprawdę odjechanych miastach w trzech hrabstwach: Wrexham, Flintshire i Denbighshire. Na moment odchodzimy od tematu prehistorii (opowiadam o historii Wysp chronologicznie, stąd ta prehistoria na początek) na momencik po to, by przenieść się we współczesność i odwiedzić najbardziej odjechane miejsca z najbardziej odjechanymi nazwami.

Czy wiesz, że Walia króluje pod względem nazewnictwa? Nie ma sobie równych nie tylko, jeśli chodzi o Wyspy, ale i ranking światowy. Ma tutaj srebro! W Walii właśnie znajduje się miejscowość o najdłuższej w Europie i drugiej pod względem długości nazwy na świecie: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch, co tłumaczy się jako “Kościół Św. Marii pod stawem wśród białych leszczyn, niedaleko wodnego wiru pod czerwoną pieczarą przy kościele Św. Tysylia”. 

Gdzie zatem jedziemy? Gdzie możemy zrywać boki? 

Jeśli o Wrexham chodzi, możemy odwiedzić Alejkę Fiuciego Wała (Cock Bank), Mocnieściskaje (Hugmore) i Aleję Dupnego Wzgórza (Butt Hill Court). We Flinthshire zwiedzamy Szklanomajty (Pant-y-Glas), Stukniętomajty (Pant – y-Wacco), Mordę (Gob) i wjeżdzając do Debnighshire przystajemy w Zagajniku Pipuchy (Beaver Grove). Dojeżdzamy do miejsca gdzie Trevor Wymiata (Trevor Rocks) i tą sama trasą wracamy do Wrexham. 

Nagrywałam ten epizod chyba z 50 razy, nie mogłam przestać się śmiać. Jak to przekłada się na filmik – zapraszam do obejrzenia poniżej. Filmik bonusowy jest już na Insta. Zapraszamy!

Jeśli myślisz, że praczłowiek na Wyspach wcinał głównie mięso, to się grubo mylisz. Wcinał barszcz i na dodatek nie ten z buraków! Przodkowie dzisiejszych Brytyjczyków wcinali na kolację to, co mieli pod ręką; mięso zaś zdarzało się na tyle rzadko (nie było bowiem łatwe do upolowania), iż naukowcy zgodnie twierdzą, że byliśmy bardziej wegetarianami, niż mięsożercami. 

Dieta “Paleo”, o której było kiedyś tak głośno nie ma nic wspólnego z tym, jak kiedyś odżywiali się praludzie. Aby faktycznie spróbować diety ówczesnych, musielibyśmy zapolować na coś dzikiego – a jeśli by się to nie udało – żywić tym, co dała natura. 

A natura bywała w paleolicie tak hojna, jak i brutalnie skąpa. To, co można było zjeść zależało w dużej mierze od klimatu, pory roku i zdolności łowiecko – zbierackich tych, którym przyszło polować na kolację. 

Często zdarzało się, iż nie tylko człowiek nie zdołał upolować zwierzyny, ale i zwierzęta zabijały ludzi. Śmierć często była też wynikiem infekcji, konsumpcji trujących grzybów i roślin. Nasze zdolności kulinarne jednak z czasem ulegały rozwojowi i grillując kawałek upolowanej dziczyzny w paleolicie, już mogliśmy przyprawiać ją nadmorskim koprem, eksperymentując z przyprawami. Ten odcinek dedykowany jest PRAwdziwej diecie!

W pierwszym odcinku mowa była o najstarszych śladach pojawienia się człowieka na Wyspach; dziś mówię o najstarszych szczątkach człowieka wydobytych na tym terenie. Chodzi o kość i dwa zęby, mówiąc ściślej, bo o całym szkielecie człowieka nie może tu być mowy. Nie o ilość, ale o jakość jednak chodzi i oto owe zęby, jak i kość dają nam mnóstwo wiadomości o tym, kto zostawił te szczątki.

Okazuje się, że homo heidelbergensis, gatunek człowieka do którego owe szczątki należały znał już ogień i był o wiele inteligentniejszy niż “piątka z Happisburgh”. Jak się okazuje, był też rzeźnikiem szczególnego kunsztu. Koń, który został spałaszowany przez grupę osób, do której rzeźnik należał, pojawił się i…zniknął. Został rozebrany na części pierwsze; zjedzony i spożytkowany doszczętnie. To, z jaką starannością odkrawano mięso od kości nadało praczłowiekowi (lub de facto pani praczłowiek, bo płeć jest tu niepewna) miano rzeźnika. Zapraszamy do obejrzenia odcinka!

Najstarsze ślady pojawienia się człowieka na Wyspach sięgają prawie miliona lat przed naszą erą. Grupka pięciu praludzi, najprawdopodobniej z gatunku homo antecesor zostawiła ślady, które w 2013 w maju, zostały odkryte przez sztorm na plaży w Happisburgh, w hrabstwie Norfolk. Uczeni pracowali w pocie czoła, by zdążyć przed przypływem, który nadszedł i… przykrył rychło to, co na chwilę pokazała natura. Kim byli ci ludzie? Do jakiego gatunku należeli? Co robili w tym miejscu? Dowiesz się już z tego odcinka!

Jak się okazuje ślady zostawione przez te grupkę ludzi są również najstarszymi, do tej pory odkrytymi poza Afryką, znalezisko jest więc tym bardziej cenne.