Read Time:5 Minute

Celtowie. Powód dla którego nigdy nie należy nazywać Walijczyka Anglikiem…Pisanie o Celtach do łatwych nie należy, ale postaram się Wam przekazać najważniejsze rzeczy o tych plemionach. Zacznijmy od początku.

 

Wyspy, tak jak i inne kraje, zamieszkiwane były od najdawniejszych czasów przez różne plemiona. Gdyby w tamtych czasach istniały aparaty fotograficzne a ludzie mówili jednym, zrozumiałym dla wszystkich językiem, nie byłoby problemu. Wiedzielibyśmy znakomicie jak wyglądali, co robili i skąd przybyli ówcześni ludzie; poznalibyśmy ich kultury, obyczaje i tradycje. Niestety. To, co wiemy o dawnych plemionach opieramy (głównie) na znaleziskach archeologicznych i wzmiankach w starożytnych tekstach. To tak, jakby próbować złożyć puzzle, których poszczególne elementy zostały również podzielone na setki mniejszych, znajdowanych przez nas raz na jakiś czas pod dywanem. Niemożliwe jest załatanie wszystkich luk, kiedy mamy tylko drobne elementy. Wiemy tylko tyle, ile wiemy. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Wiemy więc, że w 2500 p.n.e tereny Wysp zamieszkiwali kiedyś tak zwani Pucharowcy (lub inaczej: “Kultura pucharów dzwonowatych”, j.ang. – The Beaker Culture). Pucharowcy uzyskali swoją nazwę od dzbanów jakie wytwarzali. Ich głównym wzorem był odciśnięty na mokro sznur. Ta sama kultura pojawiła się również w Polsce, w rejonie Górnego Śląska, w Hiszpanii czy we Francji. Po Pucharowcach, jak wskazują źródła, pojawiły się nowe kultury zawdzięczające swoją nazwę od przedmiotów czy obrzędów, które je charakteryzowały a także miejsc ich odkrycia. Na przykład: kultura Wessex(2000 – 1400 r. p.n.e) używała toporów z kryzką (to znaczy z wywiniętymi brzegami) a kultura pól popielnicowych (1200 – 800 r. p.n.e, choć występowała w różnym czasie na róznych obszarach) charakteryzowała się tym, że po spaleniu ciał, prochy wkładano do urn, które później zakopywano. Zapamiętajcie tę nazwę, bo jeszcze do niej wrócimy.

Jeśli chodzi o Celtów, najbardziej interesują nas dwie kultury halsztacka i lateńska, o których dokładniej powiem za chwilkę. Kultury i ich podtypy można by wyliczać. Niektórzy naukowcy twierdzą, że to właśnie z tych pradwanych plemion istniejących na terenie Europy około 2000 – 1800 p.n.e wywodzą się Celtowie. Problem jest jednak bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Celtowie są pewnym ewenementem – pojawiają się najpierw w okolicach Europy Środkowej oraz Zachodniej i zaczynają dość szybko dominować podporządkowując sobie dość imponującą liczbę ówczesnych terytoriów. Co do tego, jak im się tego udało dokonać do dziś jest kwestią sporną. Celt w starożytnej literaturze to prawdziwy barbarzyńca, łowca głów i niewiarygodny pijak, mało interesujący się kobietami, a lubiący walczyć i wierzący w zabobony. Jeśli całkowicie wierzyć literaturze i temu, co pisali o Celtach starożytni, to jawi się nam obraz naprawdę przerażających, okrutnych ludzi. Musimy jednak zdać sobie sprawę z tego, że słowo pisane służyło edukacji a więc i przestrodze, a co za tym idzie, grecki lub rzymski uczeń czytał o Celtach nieco przekoloryzowane historie. Po to między innymi, aby docenić jak wielkie znaczenie miały zwycięstwa odnoszone przez wojska, którym udało się pokonać tak bezwzględnych i barbarzyńskich ludzi. Literatura z czasem zaczęła ukazywać dość cieplejszy wizerunek Celta, a nawet w pewnym momencie w przeszłości, korzenie celtyckie okazały się czymś, co warto mieć. Pojawiła się tak zwana “Celtomania” i nawet Ci, którzy z Celtami mieli niewiele wspólnego, za wszelką cenę chceli nimi być. Wróćmy jednak do faktów.

Wiele plemion, które po raz pierwszy miały styczność z Celtami utożsamiało się z ich stylem życia. Celtowie zakładali rodziny i asymilowali się z mieszkańcami państw, do których przybyli, powoli stając się plemieniem dominującym. Najprawdopodobniej nie tylko podbijali tereny mieczem, ale i tradycją. Mieszkali w różnych częściach świata, więc nie byli plemieniem zwartym pod względem terytorialnym; z naszego punktu widzenia łączyły ich kultura, podobny język oraz tradycja, która zdumiewa po dziś dzień. Nie bądźmy też idealistami –  tyle, ile ich łączyło, tyleż i dzieliło. Celtowie walczyli między sobą zajadle; źrodła ukazują, że wcale nie czuli jedności z innymi, jak już pisałam wcześniej namiętnie zaglądali do kielicha, byli dość surowi i hartowali dzieci ubierając je zbyt lekko w najzimniejsze miesiące.

Jeśli chodzi o nazwę, Cezar podaje:

“Galia est omni divisa in patres tres; unam partem incolunt Belgae, aliam Aquitani, tertiam qui ipsorum lingua Celtae, nostra Galli appelantur”.

” Galia jako całość dzieli się na trzy części. Jedną z nich zamieszkują Belgowie, drugą Akwitanowie, a trzecią te plemiona, które we własnym języku noszą nazwę Celtów, w naszym Gallów”.

Dzięki Cezarowi wiemy jak Celtowie nazywali samych siebie i jak nazywali ich Rzymianie i za ten sławny początek dzieła “O wojnie galijskiej” bardzo Cezarowi jesteśmy wdzięczni.

Naukowcy, w miarę zgodnie mówią o dwóch następujących po sobie (a może i pokrywających się po części) kulturach celtyckich, jakie pojawiły się w Europie w pierwszym tysiącleciu p.n.e. Omówmy je dokładniej.

W 1857 roku w Szwajcarii, nad pięknym jeziorem Neuchatel, rozpoczęto prace wykopaliskowe po tym, jak uwagę Hansliego Koppa, jednego z poszukiwaczy archeologicznych perełek, przyciągnęły sterczące w wodzie drewniane pale. Odkryto wówczas wiele zabytków celtyckich, ale (jak się później okaże) jeszcze nie najstarszych. Tę celtycką kulturę, która żyła na przestrzeni kilkuset lat (około 450 – 100 p.n.e) nazwano od rejonu wydobycia znaleziska kulturą lateńską (od rejonu o nazwie La Tene). Kilkadziesiąt lat później, w niewielkiej wiosce o nazwie Hallstatt na terenie Austrii, odkryto wielkie cmenatrzysko. Groby wyposażone były w wiele interesujących przedmiotów, które, po wnikliwej analizie również przypisano Celtom. Znaleziska pomogły ustalić, że Celtowie, którzy zostawili ów skarb, przebywali na terenie Środkowej i Zachodniej Europy już od 1200 roku p.n.e. Ich kulturę nazwano halsztacką, również od miejsca znaleziska. Dzięki znalezionym ciałom, prochom i przedmiotom, można było o Celtach powiedzieć już nieco więcej. Ustalono więc, że po kulturze pól popielnicowych (to ta nazwa, którą sugerowałam zapamiętać), pojawiła się kultura halsztacka a potem lateńska. Wiele znalezisk na terenie Bawarii, Niemiec czy Czech, jakie udało się do tej pory wydobyć wykazuje duże podobieństwa do tego, co znaleziono w Austrii i Szwajcarii. Celtowie więc znajdowali się początkowo w rejonie Europy Centralnej i Zachodniej. Badacze sugerują, starając się sięgnąc jeszcze bardziej wstecz, że skoro kultura halsztacka i lateńska były celtyckie, to ta, która pojawiła się jeszcze wcześniej (kultura pól popielnicowych), musiała być jakaś “protoceltycka”, z niej musieli wywodzić się Celtowie. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Nie będziemy jednak wchodzić w szczegóły sporu. Wystarczy zapamiętać, że te dwie kultury – najpierw halsztacka a potem lateńska, na pewno były celtyckie.

Skoro więc znaleziono te wszystkie groby, przedmioty, rekwizyty i akcesoria na terenie Austrii i Szwajcarii, czy pierwsi Celtowie zdecydowali się na Wielką Wędrówkę przez Europę Zachodnią docierając w końcu na Wyspy? I tak, i nie.

O tym w kolejnym poście.

Wasza Nauczycielka.

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
100 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %